2008/01/29

statystyki aukcyjne

Aukcje serwisów polskich i zagranicznych:

Aukcjostat
Allestat

Poza tym ciekawy serwis:
aukcje.org

A w nim jeszcze ciekawszy tekst na temat systemu PayBack (o zmianach w tym systemie słyszeli na pewno wszyscy):

"To trochę żałosne, jak Super Sprzedawcy dają się kolejny raz strzyc, ale widocznie nie dotarło jeszcze do nich, że wyłącznie ich sprzeciw jest w stanie powstrzymać serwis. Powiedzmy sobie szczerze - za ich skrupulatnie płacone prowizje serwis dał im… GIFa i serię dodatkowych wymagań. A, no i jeszcze dostęp do forum, na którym mogą sobie ponarzekać jak im Allegro dokręci śrubę.

Dlaczego Allegro tnie koszta? Jakiś czas temu napisałem na temat skuteczności reklam allegro - budują świadomość marki, która akurat jest… jedną z najlepiej rozpoznawalnych marek w polskim internecie. To tak, jak popychanie wody w rzece kijem. W tym wypadku, kijem są znaczne środki na agencje reklamowe, które aż piszczą, kiedy mają okazję wydoić tak tłustą krowę jak Allegro. „Prestiżowe nagrody” za reklamy - proszę bardzo, a skuteczność?

W tym roku, po noworocznym dole pierwszy raz ilość aukcji na Allegro nadal spada. Tak nie wyglądał żaden styczeń do tej pory. Od połowy ubiegłego roku liczba odsłon Allegro maleje. To nie jest problem wyłącznie Allegro - maleje także w Onecie, Gazeta.pl, Wp.pl i innych. W internetowym polskim cyrku pojawiły się nowe zwierzątka, których popisy odebrały oglądalność czołówce. Na nic przymierze Allegro z Onetem. Na nic przymierze z Gazetą, radiem, Gerym itd. Mainstream dostał „po tyłku” jeśli chodzi o oglądalność: trzeba zacisnąć pasa.

Mimo zapewnień czołówki o tym że „my są łebdwazero”, żaden z dużych graczy nie ruszył na poważnie w kierunku zmian. A zmiany zaszły daleko: już nie wystarczy plastikowy blogasek Allegro, żeby wmówić komukolwiek, że jest się nowoczesnym. Ani „społecznym” - bo Allegro przez lata zrobiło wszystko, aby użytkowników zatomizować. „Jak to, Allegro nie jest serwisem społecznościowym?” - ano nie jest. Społeczność jest tak rozbita, że użytkownicy nie potrafią zjednoczyć się, aby zaprotestować przeciwko „strzyżeniu” coraz bliżej skóry.

Na co Allegro odkłada pieniądze? Najprawdopodobniej na nowe przymierza. Za kontrakt z Onetem musieli w 2000 roku zapłacić milion $. Nasza-klasa zjadła Onet w przeciągu kilku tygodni, więc gdyby Allegro zechciało podobnej umowy z nimi, musiałoby dysponować budżetem znacznie, znacznie większym. A ciężko o kasę, kiedy wywaliło się tyle grosza na nieskuteczne „puszczanie balona” i wmawianie, że „Mikołaja nie ma”…"